Jak pozbyć się rozpraszaczy?

Problem, którego pokonanie zajęło mi dobre kilka lat. Na szczęście nie jest to tak trudne do zrobienia, o ile ma się dostatecznie dużo silnej woli i chęci. Mówię o pozbyciu się rozpraszaczy, zwanych także dystraktorami. Małych, krótkich czynności, które kradną wiele godzin. Wspomniałem o nich w innym wpisie, natomiast dzisiaj postaram się podzielić się konkretniejszą wiedzą na ten temat.

Co to są dystraktory?

W słownikowym podejściu słowo “dystraktor”, pochodzi od słowa “dystrakcja”. To drugie oznacza czynnik rozprazający uwagę i tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Są to wszytskie czynniki otoczenia, które powodują rozproszenie uwagi. Niestety multi-tasking to mit i aby wykonywać jakąś czynność na możliwie najwyższym poziomie, trzeba skupić się na niej bez reszty.

Po co to komu?

Dlaczego miałbym się w ogóle przejmować jakimiś rozpraszaczami? Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, wieć dlaczego miałbym uznać to za jakiś problem?

Już spieszę z wyjaśnieniem. Oprócz czasu jaki traci się na samo, często nieświadome, wykonywanie pewnych czynności to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwym mankamentem jest czas jakiego potrzebuje nasz umysł, aby przenieść swoją uwagę z miejsca na miejsce. To na tym polu ponosi się największe straty.

Czasem na własne życzenie otaczamy się wieloma rzeczami, które potencjalnie mogą rozpraszać naszą uwagę i nam przeszkadzać w wykonywanej pracy czy nauce. Przejdę tutaj do konkretniejszych przykładów.

Podam tutaj przykładową ‘listę kontrolną’, rzeczy do zrobienia, aby uzyskać maksimum koncentracji i skupienia:

  • Sprawdzaj maila tylko tak często jak to konieczne. Jeżeli w Twoja praca nie polega na odpowiadaniu na maile, to prawdopodobnie sprawdzenie wiadomości 3 razy dziennie wystarczy w zupełności.
  • Wyłącz kartę w przeglądarce z Facebookiem. Fakt, że ktoś oznaczył Cię pod jakimś zdjęciem prawdopodobnie mało wniesie do aktualnie wykonywanego przez Ciebie zadania.
  • Wyłącz wszystkie pozostałe social media. Najbardziej niebezpieczny moim zdaniem jest Twitter, na którym pozornie cały czas coś się dzieje.
  • Wyłącz telefon. Możesz także zablokować połączenia od wszystkich numerów z jakimiś wyjątkami.
  • Zaglądaj na portale informacyjne nie częściej niż to konieczne. Przez większość czasu nie dzieje się nic ważnego, co bezpośrednio wpłynęło by na Twoje życie.
  • Wyłącz komunikatory internetowe, a jeśli musisz je mieć włączone, to ustaw odpowiedni status np. “nie przeszkadzać”.
  • Jeżeli pracujesz z domu to poinformuj wszystkich domowników w wyraźny sposób, że potrzebujesz skupienia.

I najcięższy krok, który zajął mi najwięcej czasu. Nie musisz reagować na wszystko natychmiast. Spraw na które faktycznie trzeba odpowiadać natychmiast jest bardzo niewiele. W pozostałych przypadkach “pilność” zadań jest bardzo pozorna i nieuzasadniona.

Wiem, że zabrzmi to dość egoistycznie, ale nie masz obowiązku reagowania na wszystko natychmiast. Masz prawo odpowiedzieć na maila, oddzwonić, odpisać na jakimś komunikatorze w momencie, kiedy będziesz miał na to czas.

Myślę, że najlepszą metodą wprowadzenia tych nawyków w życie jest praktyka. Polecam zacząć od krótszych okresów. Przykładowo postarać się “odciąć się” od świata na jedną godzinę.

Proces zmian

Początkowo będzie bardzo ciężko i zapewne często myśli o tym, że “ktoś na pewno do mnie napisał coś ważengo”, będą wracały. Ale jak ze wszystkimi umiejętnościami, początki są trudne. Nie wolno się poddawać, tym bardziej, że korzyści są o wiele większe niż wysiłek, jaki trzeba włożyć w wypracowanie tych nawyków.

Czasem też trzeba przyzwyczaić do nowych nawyków nie tylko siebie, ale i swoje otoczenie. Jeśli wszyscy wokół są przyzwyczajeni do tego, ze jesteś na ich każde zawołanie, to taka zmiana będzie również wymagała czasu. Najlepiej powiedzieć otwarcie o tym, że ze względu na pewne zmiany, nie będę odpowiadał na wszystkie wiadomości natychmiast. Może to zaoszczędzić pewnych nieporozumień.

Pierwszym i podstawowym jest poprawa koncentracji. W niektórych zajęciach koncentracja jest zdecydowanie jednym z najważniejszych czynników. Kolejnym jest większa swoboda w myśleniu. Nie zajmujemy się myśleniem o 10 sprawach, które nam “wyskoczyły”, a całą swoją energię możemy przeznaczyć na zadanie, którym się zajmujemy. Po trzecie możemy oszczędzić sporo czasu, który marnowaliśmy wcześniej na dystraktory.

Życzę powodzenia w walce o swoją własną uwagę i swój własny czas 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *